poniedziałek, 3 grudnia 2012

"Przysięga Gertrudy"

"Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat."

Każda historia ocalenia jest inna i każda z nich jest gotowym materiałem na książkę. Czytałam wiele opowieści ludzi, którzy przeżyli Holokaust i żadna nie powtórzyła się. Z każdą relacją odkrywam coś nowego z tych okrutnych czasów, przepełnionych łzami, bólem i śmiercią.  

Ram Oren opisuje przeżycia Michała Stołowickiego i Gertrudy Babilińskiej. Kim jest tytułowa Gertruda? Kiedy ją poznajemy, jest trzydziestopięcioletnią nauczycielką. Wraz z rodzicami mieszka w Starogardzie Gdańskim i jest w trakcie przygotowywań do własnego ślubu. Niestety pan młody nie pojawia się w kościele. Gertruda straszliwie upokorzona i zhańbiona wyrusza do Warszawy. Tam chce ukryć swój wstyd i poszukać szczęścia. Znajduje pracę u bardzo bogatych Żydów. Jest opiekunką do dziecka, ma opiekować się sześcioletnim Michałkiem. Między nimi tworzy się niezwykła i nierozerwalna więź. Gertruda obdarza chłopca macierzyńską miłością i przywiązaniem. Nic nie jest w stanie ich rozdzielić, nawet wojna. Podczas jej okropieństw Michał zostaje pozbawiony rodziców. Gertruda składa obietnicę, że ochroni chłopca, wychowa go i odwiezie do Palestyny.

Gertruda to zwykła- niezwykła kobieta. Czasem bardzo prosta ale przy tym naturalna. Na początku bała się przyjąć pracę u Żydów. Znała przerażające opowieści, plotki, półprawdy i oszczerstwa o ich rytuałach i zwyczajach. Postanowiła poradzić się w tej sprawie swojego katolickiego duszpasterza. Podobały mi się słowa jakich użył ksiądz w rozmowie z Gertrudą: "Istnieją dobrzy i źli chrześcijanie, podobnie jak dobrzy i źli żydzi. Najważniejsze, że to dobrzy ludzie, którzy będą cię kochać, a ty ich." Od razu znać odpowiedzialnego, światłego człowieka, który nie bazuje na plotkach a na własnych doświadczeniach i obserwacjach. Gertruda miała wiele szczęścia, gdyż na swojej drodze spotkała wielu dobrych i uczciwych ludzi, szczególnie podczas spełniania swojej obietnicy.


Więcej na blogu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz