poniedziałek, 11 lutego 2013

Ja, Kaligula Robert Graves



Państwowy Instytut Wydawniczy, rok wydania 1957, ilość stron 437
Ja, Klaudiusz to fikcyjna autobiografia Tyberiusza, Klaudiusza, Druzusa, Nerona, Germanika, który dziwnym zbiegiem okoliczności wbrew woli został rzymskim cesarzem. Z jednej strony - Klaudiusz; kaleka, jąkała i kuternoga, Klaudiusz odsuwany przez rodzinę od życia politycznego i uważany za głupca, z drugiej Klaudiusz; historyk, bystry obserwator panujących na dworze stosunków, zwolennik republiki zostaje wybrany na następcę pierwszego rzymskiego imperatora Augusta Oktawiana. Zostaje następcą cesarzy: Tyberiusza i Kaliguli. Powieść Gravesa obejmuje okres od zamachu na Juliusza Cezara w 44 roku p.n.e. do zabójstwa Kaliguli w 41 roku n.e.
Jak każda powieść historyczna niesie ona ze sobą pytanie, ile w niej historycznej prawdy, a ile literackiej fikcji. Odpowiedz może stanowić cytat z Tacyta zamieszczony, jako motto książki
"...Dzieje, których obraz ulegał wszelkiego rodzaju zniekształceniom nie tylko z winy współczesnych, lecz i żyjących w późniejszych czasach. Albowiem doniosłe zdarzenia zawsze spowija mgła wątpliwości i niejasności. Jedni najbłahsze plotki poczytują za prawdę, inni fakty podają za zmyślenia, a potomni przejaskrawiają poglądy jednych i drugich".
Tak, jak trudno dziś ustalić nie tylko, kulisy wydarzeń sprzed lat pięćdziesięciu, ale nawet sprzed kilku miesięcy, tak niemożliwym jest ustalenie historycznej prawdy sprzed wieków. Jedno nie ulega wątpliwości, żadne z opisanych w książce zdarzeń nie przekracza granicy prawdopodobieństwa. Ani trucicielska działalność Liwii, która miała uśmiercić wszystkich pretendentów do schedy po cesarzu, ani budzące przerażenie i wstręt opisy objawów szaleństwa Kaliguli nie wychodzą poza ramy epoki. Obraz początków ery nowożytnej  opisany przez Gravesa jest bardzo sugestywny.  
Graves przedstawia wydarzenia, jakie miały miejsce na przestrzeni wieku. Zawiłości genealogiczne tego okresu, w którym na porządku dziennym było wymienianie się żonami, adoptowanie dzieci swych poprzedników, związki pomiędzy członkami własnych rodów są tak duże, że nawet podane na wstępie książki drzewo genealogiczne może spowodować zawrót głowy, kto z kim i przeciwko komu. Z tego powodu nie podejmę się choćby krótkiego streszczenia historii opisanej  na łamach książki. Napisze jedynie tyle, że nie ona jest najważniejsza, nie wzajemne powiązania i relacje pomiędzy członkami cesarskiej dynastii, a raczej przedstawienie mechanizmów dochodzenia do władzy, które, chociaż na przestrzeni dziejów posługują się innymi narzędziami, wciąż są niezmienne. Okres rządów pierwszych cesarzy to czasy brutalne i krwawe. Można odnieść wrażenie, że przeżycie na dworze graniczy z cudem, trzeba nie lada umiejętności dyplomatycznych aby dożyć sędziwego wieku. Jednak, jak pisze Klaudiusz życiu zwykłych ludzi nie zagrażało bezpośrednie niebezpieczeństwo zgładzenia, dopóty dopóki nie zagrażali oni sukcesji rządzących, czy intratnej posadzie pochlebców. Zwykły smiertelnik mógł wieść w miarę spokojny żywot, przynajmniej za czasów Augusta i Tyberiusza. Nieco inaczej wyglądało to za rządów szaleńca Kaliguli.
Klaudiuszowi, który ma nieszczęście urodzić się potomkiem rodu cezarów udaje się to jedynie dzięki umiejętności udawania głupca. Stosuje się do udzielonej rady „utykaj przesadnie, umyślnie jąkaj się, udawaj chorego, jak najczęściej, a przy wszystkich oficjalnych wystąpieniach zamyślaj się gapiowato, trzęś głową, przebieraj nerwowo palcami. … to jedyna droga, aby żyć bezpiecznie i na koniec dojść do sławy”. (str. 124-125)
Tak na marginesie- niezwykle cenna to rada i dzisiaj, jeśli nie chcesz popaść w niełaskę - udawaj, żeś głupszy niż jesteś, nie wykazuj żadnych ambicji, ani inicjatywy, a spokojnie dożyjesz wieku sędziwego. 

Książka napisana jest niezwykle ciekawie, nawet niezbyt interesujące historyczne fakty podane są w sposób budzący zainteresowanie, lekko i przystępnie. Lektura wciąga. Z jednej strony czyta się ją, jak powieść historyczną, z drugiej jak powieść sensacyjno-kryminalną. Pełno tu spisków, potajemnych sojuszy, zabójstw jawnych i potajemnych. Nie brakuje też jednostek szlachetnych i uczciwych, dla których jedynym wyjściem pozostaje honorowe samobójstwo. Z jednej strony powieść przybliża nam czasy początków nowożytnej ery, lata okrutne i krwawe, z drugiej zawiera uniwersalne przesłanie o cynizmie rządzących, ich bezwzględności i okrucieństwie. A zatem Ja, Klaudiusz to metafora nie tylko czasów przeszłych, ale i współczesnych. Pisząc powieść historyczną Graves wyrażał sprzeciw wobec czasów mu współczesnych (książka wydana została w 1934 r.). Dzisiejszy czytelny odczyta ją także przez pryzmat XXI wieku. Czy tak odległego od czasów Augusta, Liwii, Tyberiusza i Kaliguli?  Jeśli chodzi o żądzę władzy niestety zadziwiająco bliski to wiek. 
Kolejna książka, która uczy, że historia nigdy, niczego nas  nie nauczy.  

Moja ocena książki – 5/6

 

3 komentarze:

  1. Niestety puenta Twojej recenzji aż zbyt prawdziwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co nie znaczy, abyśmy tejże historii nie mieli zgłębiać :)

    OdpowiedzUsuń