piątek, 7 czerwca 2013

Karol Bunsch – Ojciec i syn


Karol Bunsch
Ojciec i syn
Wydawnictwo Literackie, 1977

Trudno rozstać się z bohaterami dawnej Polski. Dobrze, że można od razu sięgnąć po ciąg dalszy, nie przerywając poznawania procesu budowania państwa. Tom drugi cyklu piastowskiego obejmuje lata późnego panowania Mieszka i młodości Bolesława.
Odwieczny konflikt między ojcem i synem nie ominął również pierwszych polskich władców. Na tle ważnych historycznych wydarzeń oni dwaj: Mieszko, twórca państwa polskiego, przewidujący mąż stanu, dojrzały mądrością, znajomością celu, który mu przyświeca, środków, jakich musi użyć do jego realizacji i ograniczeń, jakie stawiają mu na drodze cesarstwo i papiestwo, i Bolko, silny, inteligentny, krnąbrny, butny wyrostek, któremu wydaje się, że świat cały może zawojować samą siłą. I, jak to zwykle bywa, różnica wieku i pokolenia wystarcza, żeby nie umieli się od razu dogadać, mimo że obaj dążą do tego samego celu – koronacji i zjednoczenia Słowian pod wodzą polskiego króla.
Kniaź, ciągle zajęty podnoszeniem znaczenia kraju, wspierający Kościół, odpierający zakusy terytorialne sąsiadów, prowadzący delikatną grę polityczną i balansujący na granicy pokoju i wojny, nie ma zbyt wiele czasu na przygotowanie syna do przyszłego władania. Zwłaszcza że już świeżo postrzyżony Bolko musi zostać zakładnikiem cesarskim, gwarantującym lojalność polańskiego księcia. Kilka lat oddalenia, jakie Bolko spędził w niemieckim klasztorze, utrudniło im nawiązanie bliższych relacji. Słabą więź pogłębiła jeszcze śmierć Dobrawki i poślubienie Ody przez Mieszka kilka lat później.
Bolko dorasta jako syn silnego władcy. Już jako młodzik dowodzi w bitwie, działając nie zawsze przewidująco, tracąc niepotrzebnie ludzi, ale ucząc się i przyswajając sobie umiejętności potrzebne przyszłemu władcy. W odpowiednim czasie zdoła się też wyszumieć, by wreszcie zostać statecznym, rozsądnym mężczyzną. Na szczęście Bolko jest mądrym i roztropnym młodzieńcem, doskonale rozumiejącym szerokie zamysły ojca, potrafiącym przemyśleć i przyjąć za swoją ideę zjednoczenia Słowian, a jednocześnie dostrzegać trudności występujące przy jej realizacji. Jest trzeźwo myślącym, praktycznym człowiekiem, już w młodości potrafiącym wybrać zadanie, jakie przede wszystkim musi wykonać, i odłożyć to, które rokuje słabiej.


Czytaj dalej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz